Czasem chodzi mą ulicą... Dziwne to, że sam. Bez powodu, jak ty. Jego twarz uniesiona po nimb. Do mych okien krzyczy - Chleba!
Czasem chodzi ma ulicą... W swoich dłoniach ma Dwoje małych jak pył. Czy szesnaście lat, matko, da sił. gdy przy tobie ojca nie ma?
Starta na proch. Przez ludzi. Czczą kierat... by prędzej to szło. Toczą się kamienie bez imienia.
Czasem chodzi mą ulicą... W długi habit wlazł Bez powodu, jak ty. Jego dłoń uniesiona po nimb. Zmienia pieniądz na marzenia.
Wierzyli, że on użyje magicznych zabawek. Lecz ksiądz bawił się zwyczajnie w doktora. Wierzyli, że on użyje magicznych zabawek. Lecz on bawił się zwyczajnie w doktora.
Czasem chowasz w swoje dłonie oczy pełne krwi Krwi sczerniałej od łez. Który świat, wznoszony po nimb. Czekającym dał na próbę Stary szklany dom.
Lyrics contained within GoldLyrics.com subject to US Copyright Laws and are the property of their respective authors, artists and labels. If you like the lyrics, GoldLyrics.com encourages you to buy the CDs of the albums and whenever possible, GoldLyrics.com gives a link, where you can buy the album.